Relacja z biegu Winter Trail Małopolska

16 grudnia 2017 roku w Beskidzie Wyspowym odbyl sie bieg Winter Trail Malopolska
ultratrailmalopolska.pl

Mialem przyjemnosc startowac na dystansie 48km, dane biegu:
– przewyzszenia: okolo 2800 m +/-,
– limit uczestników: 300 osób,
– limit czasu: 12 godzin,
– biuro zawodów, start i meta: Baza Szkoleniowo-Wypoczynkowa „Lubogoszcz”, 34-734 Kasinka Mala
– START: 16 grudnia 2017 r., godz. 8.00.
– 3 punkty ITRA oraz 3 punkty UTMB®, ML6, FC300

Profil trasy:

Co mi sie podobalo:
-trasa
-punkty odzywcze, np. pieczone ziemniaki z ogniska, w foli, ktore latwo mozna bylo zjesc po drodze, goracy barszcz do picia (warto bylo miec szczelny kubek termiczny)
-oraganizacja bazy zawodow: osobne miejsce na odbior pakietow, osobny depozyt, na mecie jadalnia i cieple posilki
-z Krakowa taki bieg to jednodniowy wypad, nie potrzeba noclegu, urlopu itp. (pakiet odbiera sie przed biegiem, nie dzien wczesniej jak na wielu biegach)
-sprawdzanie wyposazenia obowiazkowego – skoro trzeba zabrac, to sprawdzmy czy wszyscy sa rowno objuczeni 😉
-akcja harytatywna „Czlowiek zwierzakowi bratem”
-uprzejma obsluga i wolentariusze
-lagodne warunki zimowe: temperatura lekko ponizej zera, szczuty oblodzone i osniezone, ale wiekszosc trasy suchej, z wyjatkami blotnistych fragmentow w nizszych partiach

Co mi sprawilo trudnosc:
-odprawa byla przez internet, szczesliwie ostatniego wieczoru sprawdzilem strone organizatora, obejrzalem film i dowiedzialem sie gdzie nalezy zostawic auto i udac sie na busa
-po przyjechaniu do Kasinki Malej w nocy, trzeba bylo isc na busa, ktory podwozil ok 2 km, ostatni 1km szlo sie pieszo pod gore do bazy zawodow
-nie zabralem ubrania na przebranie, zeby go zostawic w bazie zawodow, nie chcialo mi sie go upychac do busa i niesc pod gore (tzn. zostawilem je w aucie, jakies 3km od startu/mety…), wiec po skonczonym biegu i posilku ledwo sie dowloklem do auta
zeby w koncu przebrac sie w czyste i suche ubranie przed podroza (powrotne 3km do auta zajely mi conajmniej 45 min, zejscie z gory na obolalych nogach, w przepoconym ubraniu, mocno zmarzlem nawet mimo grubych rekawic trekingowych NorthFace).
-pierwsze 2 szczyty byly oblodzone, a lod pokryty warstwa sypkiego sniegu, same kijki nie wyrabialy (co chwile ladowalo sie na plecach, osoby bez kijkow i rakow musialy zjezdzac na siedzaco),
raczki przydawaly sie zwlaszcza przy zejsciu – po nieosniezonym lodzie dawalo sie zbiec

Zdjecia i filmy:
https://ultratrailmalopolska.pl/pl/galeria-wtm-2017/

Piotr Skotniczny, KKB Dystans

Print Friendly, PDF & Email