Półmaraton Marzanny – artukuł

” Klimat samodzielności, ofiarności i samorządności towarzyszył organizacji Biegu Marzanny przez lata. Poza klimatem i topieniem Marzanny, stałymi elementami biegu są: kanoniczny dystans, kultowa trasa, społeczna mobilizacja organizatorów’‚… to słowa jednego z wielu twórców Krakowskiego Klubu Biegacza Dystans, twórcy wielu imprez biegowych w Krakowie jak Cracovia Maraton, Półmaraton Marzanny czy Bieg Sylwestrowy   – Andrzeja Madeja. Słowa te padły w połowie historii organizacji biegu, bo w roku 2010.
Dziś po prawie piętnastu latach nie zmieniło się nic, co dotyczy ideii Biegu, zaś zmieniło się wszystko, co dotyczy organizacji Biegu.
Pierwsza ” Marzanna” to tak naprawdę spontaniczne pospolite ruszenie krakowskich biegaczy, uczestników już wtedy dwóch Cracovia Maraton, zasiedziałych w autobusach jadących do Frankfurtu nad Menem z pierwszą wymianą biegaczy w ramach partnerstwa miast na Frankfurt Maraton. Wtedy to, silne przywództwo, charyzma, dalekowzroczna wizja trendów biegowych i dobre wyczucie chwili pierwszego prezesa, dopiero co tworzonego, KKB Dystans, dało początek tej imprezie. …” Będzie to bieg bez budżetu, – mówił Staszek Byczek – ale przeprowadzony będzie dzięki wsparciu Fundacji ” Z biegiem Wisły „, Służby Maltańskiej, harcerzy oraz grupy wolontariuszy. Trasa będzie tym razem bez atestu PZLA, ale została dokładnie zmierzona, będzie też odpowiednio zabezpieczona…”. I wtedy to, w pierwszą niedzielę wiosny, 21 marca 2004, na sześciu pętlach wokół krakowskich Błoń, wystartowało 213 zawodniczek i zawodników. Te historyczną edycję, która wtedy nosiła nazwę  Bieg Marzanny – z Dystansem do wiosny, wygrał z czasem 1:12,37 zawodnik MCK Mszana Dolna – Jan Wydra. Najszybszą kobieta była zawodniczka Premier Gliwice Anna Solecka z czasem 1:27,27. Oprócz 21 km, na krótszym dystansie, w biegu młodzieżowym wystartowało 49 młodych uczestników. O pierwszej edycji możemy napisać że natura dała i słońce, i wiatr, i wiele kropel wiosennego deszczu. I radość zawodników z biegu, i radość twórców z sukcesu organizacyjnego. Warto też wspomnieć medalu pierwszej edycji. To najprawdziwsza Marzanna, dokładnie taka sama, jak topiona przed biegiem w nurtach Rudawy kukła.
Ten kredyt zaufania po organizacji tych pierwszych zawodów przeniósł się na lata następne. Mimo niezmiennej do 2010 roku trasy, pomimo wielu trudności organizacyjnych oraz zmiennych acz wiosennych warunków na trasie, zawodników stale przybywało. I wtedy zdecydowano na wyprowadzenie  trasy zawodów w miasto.
Ostatnie edycje to już profesjonalne przygotowania sztabu ludzi, przez wiele miesięcy poprzedzających zawody. To dziesiątki uzgodnień, projektów, protokołów, pomysłów. To zaplanowanie każdego, nawet najmniejszego szczegółu zawodów. To doskonałe rozeznanie organizatora co do potrzeb uczestników. To tysiące uczestników przemierzających nasze miasto historycznymi ulicami na dystansach dwudziestu jeden i dziesięciu kilometrów. To nade wszystko doświadczenia nabyte przez lata, by wszystkim biegło się wiosennie!
Roman Piątek
Krakowski Klub Biegacza „Dystans”
Print Friendly, PDF & Email